Jak to jest studiować medycynę?

Bardzo często dostaję od Was maile z pytaniami o wybrany przeze mnie kierunek studiów, a prośby o stworzenie wpisu na ten temat pojawiały się już kilkukrotnie. Odbiega on od tematyki mojego bloga, ale postanowiłam ułatwić sobie odpisywanie, a Wam dotarcie do informacji i zamieścić wszystko w jednym miejscu. Zapraszam do lektury :)
FAQ
1) Jakie przedmioty trzeba zdać na maturze, żeby dostać się na studia?
Każda uczelnia ma inne wymagania, które możecie sprawdzić na stronie internetowej w zakładce Rekrutacja. Zazwyczaj są to kombinacje rozszerzonej biologii, chemii i podstawowej fizyki lub matematyki. 


2) Jakie przedmioty były brane pod uwagę, gdy aplikowałaś na studia?
Biologia i chemia na poziomie rozszerzonym.

3) Jakie przedmioty zdawałaś na maturze?
Ja zdawałam maturę międzynarodową (IB), dlatego na maturze pisałam 6 przedmiotów, czyli rozszerzoną biologię, chemię i j.angielski oraz podstawowy j.polski, matematykę i geografię. 

4) Z jakich książek przygotować się do matury?
Tak jak wspomniałam wyżej, na to pytanie nie mogę Wam odpowiedzieć, ponieważ pisałam zupełnie inną maturę. 


5) Czy chodziłaś na korepetycje?
Nie, nigdy nie chodziłam na korepetycje. Udało mi się przygotować samej, ale wielu z moich znajomych brało dodatkowe lekcje. Czasami chodziło o nadrobienie materiału, a czasami o zmobilizowanie się do systematycznych powtórek. Na pewno łatwiej przysiąść do powtarzania, kiedy wiemy, że ktoś nas z tego rozliczy no i nie chcemy na darmo wydawać pieniędzy.

6) Ile punktów z matury wystarczy, żeby dostać się na medycynę?
Nie pamiętam teraz dokładnej wartości, wydaje mi się, że było to 172/200. Próg ustala się na podstawie ilości chętnych i uzyskanych przez nich wyników, dlatego zmienia się co roku. Nie przestraszcie się tą liczbą, akurat w Poznaniu był jeden z wyższych progów w Polsce, dlatego warto zorientować się jak wyglądają inne miasta pod tym kątem. Takie informacje znajdziecie na Forum Biolog.

7) Czy można się przenieść po roku do innego miasta?
Tak, taka opcja jest możliwa, pod warunkiem uzyskania zgody obu uczelni.

8) Czy dużo osób odpada po 1 roku?
Nie znam dokładnej liczby osób, które nie przeszły 1 roku. Cześć odpadała przez niezaliczoną sesję (głównie zaliczenie i egzamin z biofizyki albo anatomii), część rezygnowała również ze studiów w trakcie roku akademickiego.


8) Jak wyglądają zajęcia na 1 roku?
Na pierwszym i drugim roku raczej ciężko o zobaczenie pacjenta ;). Jeżeli w głowie masz wizję ratowania świata od pierwszych zajęć, to niestety musisz o niej zapomnieć. Pierwsze dwa lata są czysto teoretyczne, zdobywa się wiedzę z zakresu anatomii, histologii, biofizyki, chemii, fizjologii, biochemii, mikrobiologii, patofizjologii i wielu innych. Muszę przyznać, że uczy się sporej ilości (moim zdaniem) niepotrzebnych w praktyce lekarskiej szczegółów, ale generalnie zapoznanie się z tymi podstawowymi naukami znacznie ułatwia przyswojenie przedmiotów klinicznych i jest niezbędne (ale jako minister zdrowia okroiłabym materiał, ponieważ umiejętność rysowania wzorów witamin czy związków z cyklu Krebsa może się przydać ewentualnie do namalowania ich na recepcie ;).

9) Jak wyglądają zajęcia w szpitalu?
Zajęcia kliniczne zaczynają się od 3 roku. W Poznaniu obowiązuje system blokowy, to znaczy przez wyznaczoną ilość tygodni mamy zajęcia z danego przedmiotu codziennie od 8 do 12.30. Zazwyczaj zaczynają się one półtoragodzinnym seminarium, a są kontynuowane przy łóżku pacjenta w kilkuosobowych podgrupach. Wszystko zależy od specyfiki katedry i przedmiotu. Blok zakończony jest zaliczeniem (zazwyczaj testowym), no i w zależności od tego jaki jest to przedmiot - egzaminem.
Po południu mamy wykłady, a na 3 roku - dodatkowo patomorfologię i farmakologię.


10) Jak długo trwa w Poznaniu sesja?
Cały rok :). Obowiązuje u nas sesja ciągła, to znaczy, że z każdego przedmiotu do wyboru mamy trzy terminy egzaminu ustalone przez katedrę w porozumieniu ze starostą roku. Sami komponujemy sobie sesję, w zależności od planu. System ten jest związany z blokowym rozkładem zajęć, o którym pisałam wyżej.

11) Ile jest osób na roku?
To też waha się w zależności od uczelni i ilości miejsc. U mnie na roku jest 10 grup po ok. 25 osób w każdej. 

12) Dla kogo są te studia?
Moim zdaniem dla pasjonatów, dla pracowitych i systematycznych osób, pełnych empatii i lubiących pracę z ludźmi. Sami jesteście pacjentami, więc wiecie, że nie zawsze takich lekarzy spotkacie, dlatego nie jest tak, że mając inne cechy niż przeze mnie wymienione nie dostaniecie się na studia. Uważam, że dużo łatwiej jest przyswoić te opasłe tomiska jeżeli naprawdę chce się poznać ich treść, kiedy zagadnienia są dla nas interesujące i kiedy wiemy, że ta wiedza przyda nam się w praktyce lekarskiej. 


13) Jak wyglądają praktyki?
Praktyki trwają 4 tygodnie, co roku odbywa się je na innym oddziale, przeznaczając na to dowolny miesiąc wakacji. To jak spędzicie te 4 tygodnie zależy tak naprawdę od tego, na jaki oddział i lekarzy traficie. Idealnie, jeśli ktoś chce Wam przekazać jak najwięcej wiedzy, bo ta praktyczna zostaje w głowie zdecydowanie dłużej.

14) Kiedy wybiera się specjalizację?
Specjalizację wybieramy po napisaniu końcowego egzaminu lekarskiego po 6 roku (kiedyś było to po stażu, czyli jakby po 7 roku studiów). Co roku na dane województwo przydzielana jest inna liczba miejsc specjalizacyjnych, dlatego nie jest do końca tak, że bez problemu dostaniemy się na wymarzoną specjalizację. Po pierwsze - musimy napisać bardzo dobrze egzamin końcowy z całych studiów, po drugie - czasami nie ma ani jednego miejsca w województwie na np. dermatologię. Specjalizację można robić też w wolontariacie, ale to nie jest opcja dla każdego - ludzie po tylu latach raczej pragną stabilizacji i zarabiania na własną rękę. Specjalizacje to dodatkowo ok. 5-6 lat studiów, ja nie wybrałam jeszcze swojej wymarzonej, ponieważ przede mną jeszcze dwa lata różnych bloków i chcę mieć pełny pogląd na to, co mogę wybrać.

Źródła zdjęć: Grafika Google

15) Jak Ci się podobają studia?
Na pierwszy rok szłam z mieszanymi uczuciami. Było tyle rzeczy, które chciałam robić w życiu, a pójście na medycynę było w tym czasie raczej głosem rozsądku. Męczyłam się, dlatego że nie byłam nadal pewna, czy to jest to co chcę robić całe życie (głównie dlatego, że uczyłam się ciągle tej suchej teorii), dodatkowo musiałam nadrobić różnice programowe - matura międzynarodowa znacznie różni się od tej polskiej. Było ciężko, ale kiedy zdałam ostatni egzamin na 1 roku powiedziałam sobie 
"O nie Ewa, po tym co już przeszłaś to Ty już musisz zostać lekarzem". Potem zaczął się drugi rok i zajęcia z mikrobiologii, diagnostyki. Załapałam bakcyla, nareszcie pojawiły się sensowne informacje, konkrety. W tym momencie po 3 roku jestem pewna, że nie mogłam wybrać lepiej i uwielbiam to, co robię. Jest ciężko, większość czasu spędzam przy książkach, ale chcę być dobrym lekarzem i wiem, że ten czas kiedyś zaprocentuje. Mam czas na wszystko - dla rodziny, przyjaciół, mojego kota Lucjana :), na sport, wyjazdy, bloga. Każdy wybiera swój sposób na relaks, jeśli są nim imprezy to też znajdziecie na nie czas.


Podsumowując, medycyna to piękny kierunek, dlatego jeżeli odnajdujecie w sobie predyspozycje to zachęcam do spróbowania swoich sił. Jest tak szeroki, że każdy znajdzie coś dla siebie, a praca na pewno daje mnóstwo satysfakcji.  Mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości. Jeśli nie zawarłam czegoś w poście, to zachęcam do dopytywania w komentarzach.

Podziel się:

16 komentarze

  1. Ja to jednak zupełne przeciwieństwo medycyny jako nauki ścisłej - totalnie humanistyczne nauki prawnicze. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i wspaniale, najważniejsze, żeby robić to, co się kocha :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Bardzo fajny post, nie ukrywam, że długo na niego czekałam :D Mnie zadowolił w 100% i trzymam kciuki żeby dalej Ci szło tak dobrze !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Cieszę się, że spodobał Ci się post i mogłaś dowiedzieć się czegoś nowego :)

      Usuń
  3. Zazdroszczę i tak :) To chyba jedyna rzecz w życiu jakiej żaluje prawie kazdego dnia :) powodzenia! :D Fot.do punktu 12 - rewelacja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motywacja w postaci Ryana zawsze na czasie :D! Nie żałuj, na pewno jesteś świetna w tym, co robisz aktualnie :) Wszystko ma swoje plusy i minusy, również studia medyczne. Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Piękny wpis:)
    Masz rację moim daniem do medycyny trzeba mieć powołanie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Najważniejsze, żeby zawsze iść za głosem serca :)

      Usuń
  5. Ja marzę aby zostać dietetykiem i wiem, że to jest coś co chcę robić. Interesują się tym już od 3 lat, mam wiedzę większą niż moje koleżanki z gimnazjum na temat żywienia człowieka, witamin i wpływu jedzenia na nasz organizm. Tak, teraz idę do liceum, a jestem załamana bo boję się, że nie dostanę się na wymarzony profil. Fizyka to moja zmora i mam z niej 2, z biologii 5, a z chemii 4. Boję się, bo egzamin z przyrodniczych też poszedł mi fatalnie! Nie wiem co już mam robić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że na dietetykę wystarcza matura z biologii i chemii, ale musisz to sprawdzić. Nie stresuj się na razie z wyprzedzeniem, trzymam kciuki, żebyś dostała się na wymarzony profil, ale jeśli się nie uda, to nie rezygnuj z marzeń i te przedmioty możesz wybrać na maturze będąc nawet w klasie o profilu humanistycznym. Powodzenia!

      Usuń
  6. Szczescia zdrowia i piec złotych życzę :) Baj de łej, jestem ciekaw jak wypadnie stara vs nowa medycyna. Ja na 5 roku a mimo to do roboty pojdziemy razem :) Ciekawe jak z miejscami na specki, czy dadza ich wiecej, a jak tak to o ile. W sumie nie boje sie rywalizacji z wami, z dwoch powodów ;)
    1. Wybieram anastezje wiec tam oblężenia nie ma
    2. Raczej pozarezydencko :)- lepsza kasa i masz pewnosc zatrudnienia po specjalizacji. A ty co o tym sądzisz? Nie pozagyzamy sie walczac o miejsca :P?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie :) Slyszalam od znajomego, ze PO rzutem na tasme wprowadzilo wiecej miejsc specjalizacyjnych, wiec mam nadzieje, ze to nie plotki i jakos damy wszyscy rade dostac sie na to, co nam sie marzy bez ofiar :) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. przeczytałam właśnie ten post, jak i Twoje odpowiedzi pod komentarzami i jestem pod wrażeniem, jakim Ty jesteś miłym człowiekiem!
    Każdemu dobrze życzysz, świetnie się to czyta.
    Jesteś właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Na pewno będziesz świetnym lekarzem, widać że chcesz to robić i będziesz starała się być jak najlepsza.
    Mam nadzieję, że i ja taka będę.
    Pozdrawiam, powodzenia i przede wszystkim pozostań sobą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeej, dziękuję! :) Każdy z nas może osiągnąć to, czego pragnie, czasem wystarczy taka mała motywacja w postaci dobrego słowa i od razu można przenosić góry!
      Wszystkiego dobrego Kochana, jeszcze raz dziękuję za taki miły komentarz :)

      Usuń
  8. A ja chciałabym studiować prawo. Jednak najpierw czeka mnie matura, którą muszę zdać. Sprawdzałam oferty różnych uczelni we Wrocławiu i jak dobrze pójdzie to wybiorę się na niepubliczną uczelnię http://www.prawowroclaw.edu.pl/uczelnia/misja/. Troszeczkę jednak obawiam się, że sobie nie poradzę z natłokiem nauki. Bardzo ciekawy blog.

    OdpowiedzUsuń