Test mrożonek firmy FRoSTA


Czy warto jeść mrożone produkty? Czy ich skład to nie przypadkiem jedna wielka chemia? Dzisiaj kilka słów na temat mrożonek, ich wartości odżywczych, sposobów zastosowania, jednym zdaniem - bierzemy pod lupę produkty marki FRoSTA!



Jakiś czas temu w mojej skrzynce mailowej pojawiła się wiadomość z propozycją przetestowania produktów marki FRoSTA. Pani podkreśliła, iż nie posiadają one barwników, wzmacniaczy smaku, aromatów i skrobi modyfikowanej, dlatego pomyślałam, że warto zrobić mały eksperyment i sprawdzić co tak naprawdę się w nich kryje. Kilka dni później do moich drzwi zastukały dwie sympatyczne Panie wręczając mi torbę termiczną wypełnioną mrożonkami marki FRoSTA i krótki list. Bardzo miły gest! :)


W środku znalazłam sześć różnych gotowych obiadów, między innymi Tagliatelle z łososiem, Chicken Risotto, Makaron z kawałkami łososia w delikatnym sosie koperkowym, Noodles & Chicken, Paella i Fettuccine z łososiem i krewetkami. Brzmi kusząco, prawda? :)

Jak przystało na prawdziwego człowieka siłowni na pierwszy rzut poszło Chicken Risotto ;) 
Pierwszy plus marki FRoSTA? Wszystkie ich produkty wraz z dokładnym opisem możecie znaleźć na stronie. Producent nie ma nic do ukrycia, dlatego podaje smak, skład, sposób i czas przygotowania oraz wartość energetyczną każdej mrożonki. 

Tak wygląda danie po wysypaniu produktu na patelnię.

A tak danie gotowe do zabrania na wynos w pojemniczkach. Jedna torebka starczyła mi na dwa posiłki. Od siebie dodałam tylko kukurydzę i listek roszponki.


Skład:
- ryż gotowany 37%
- warzywa 20%
- kurczak gotowany 15%
- woda
- śmietanka 9%
- tłuszcz drobiowy
- sól
- skrobia ziemniaczana
- gałka muszkatołowa
- pieprz czarny

Składniki odżywcze w 100 g produktu: WE: 151 kcal,T: 8,8g, W: 11,9g, B: 5,9g

Sposób przygotowania: Rozmrozić na patelni z 6 łyżkami mleka, gotując na średnim ogniu przez 6 minut co jakiś czas mieszając.

Moja opinia: Risotto jest bardzo delikatne w smaku, na zdjęciu widać proporcje ryżu, marchewki, groszku i kurczaka. Jako typowy zjadacz mięsa mogłabym prosić jedynie o więcej kury :)  Jak na obiad w 6 minut naprawdę nie jest źle! 




Kolejne danie, które chciałabym Wam pokazać to Fettuccine z łososiem i krewetkami. Tradycyjnie dodałam od siebie roszponkę w ramach dekoracji :) Skład oraz opis znajdziecie tutaj, dlatego daruję sobie przepisywanie.

Moja opinia: Fettuccine to danie w stylu włoskim z makaronem, kawałkami łososia, krewetkami, z dodatkiem liści szpinaku oraz pomidorków koktajlowych w sosie szafranowym. Na pewno na podkreślenie zasługuje fakt, iż ryby pochodzą z łowiska spełniającego standardy MSC w zakresie rybołówstwa. Świetny sposób na włączenie do menu ryby, które tak rzadko goszczą na polskich stołach!



Na koniec pokażę Wam jak wyglądało Tagliatelle z łososiem. Link do strony producenta znajdziecie tutaj.

Moja opinia: Smaczne danie w delikatnym sosie koperkowym. Ze wszystkich otrzymanych mrożonek najbardziej smakował nam (bo recenzowaliśmy wszystko z Kubą we dwójkę :)) produkt o nazwie Noodles & Chicken, ale został tak szybko pożarty, że nie załapał się na zdjęcia :)

Podsumowując
Plusy:
1) Zamrażanie w niewielki sposób zmienia wartość odżywczą produktów, są one doskonałym sposobem na uzupełnienie diety w okresie jesienno-zimowym, kiedy sklepowe warzywa nie są najlepszej jakości.
2) Polacy spożywają aż pięć razy mniej warzyw i owoców niż inni mieszkańcy Unii Europejskiej! Być może jest to spowodowane niewielką wiedzą na temat mrożonych produktów?
3) Przygotowanie mrożonek zajmuje niewiele czasu i jest baaardzo wygodne. Nie musimy myć ani kroić warzyw, zazwyczaj są one zamrażane od razu po zerwaniu, dlatego nie zawierają konserwantów. Posiadanie takiej mrożonki ratuje nas przed rzuceniem się na fast foody w sytuacji kiedy wracamy głodni jak wilk z pracy lub z zajęć, a lodówka świeci pustkami.
4) Przystępne ceny - stabilne i niezależne od sezonu.
5) Niewiele zmywania!

Minusy:
1) Oczywistym jest, że smak dania mrożonego różni się od takiego przygotowanego własnoręcznie. Ja wierzę, że danie smakuje wybitnie wtedy, kiedy w jego wykonanie włożymy całe serce. Właśnie dlatego dania popisowe naszych babć i mam są nie do podrobienia... :)
2) Dla niektórych ten punkt będzie plusem. Nie trzeba gotować. Kiedy ja tak kocham gotować! :) Mnie proces przygotowania potrawy sprawia niesamowitą frajdę, dlatego taką mrożonkę z chęcią będę trzymać w zamrażalniku na wszelki wypadek, ale bez obaw, nie zamierzam rezygnować z tworzenia nowych przepisów dla moich czytelników.

Macie jakieś doświadczenie z produktami marki FRoSTA? Używacie w kuchni mrożonych warzyw?

Podziel się:

10 komentarze

  1. Muszę przyznać, że bardzo lubię Frostę. :-) Mają bardzo smaczne produkty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, dodatkowo mam poczucie, że wiem co jem.

      Usuń
  2. Przydatny wpis ;)
    Ja uwielbiam te mieszanki mrożone, jak jest mało czasu, zawsze jak znalazł <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, potrafią uratować w kryzysowej sytuacji :)

      Usuń
  3. Ja bardzo lubię od nich Toretellini Pomidorowo-kremowe. Zachęcona recenzją skuszę się też na coś z rybką (jakoś wcześniej się bałam...).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepotrzebnie, ryba jest smaczna i ma wszelkie certyfikaty jakości :)

      Usuń
  4. Risotto wygląda świetnie i na pewno kupię :)
    fajny, ciekawy post.

    xhealthywithme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń