Test maseł orzechowych active Primavika


Mamy tutaj jakiś smakoszy masła orzechowego? Na pewno zainteresuje Was ten post!



Wstęp - Zauważyłam, że wśród wielu osób panuje przekonanie, iż orzechów należy unikać, bo są wysokokaloryczne i "tuczące". Na Harvardzie zrobiono badania, w których wzięły udział dwie grupy kobiet - jedne stosowały masło orzechowe 2-3 razy w tygodniu, a drugie zupełnie je wyeliminowały. Efekt? Pierwsze chudły dwa razy szybciej :) Być może dlatego, że zjedzenie masła pozostawia nas sytymi na długi czas, przez co ogranicza spożywanie niezdrowych przekąsek.  Masło orzechowe zawiera tłuszcze jednonienasycone, które są niezbędne w naszej diecie - umożliwiają wchłanianie witamin z grupy A, D, E, K, stanowią składnik błon komórkowych i są materiałem budulcowym dla wielu hormonów. Wniosek? Jeść, ale tak jak wszystko w rozsądnych ilościach :)

Najlepiej masło przygotować samemu. Jeśli tak jak nie macie ku temu odpowiedniego sprzętu, warto przed zakupem dokładnie przeanalizować skład wypisany na etykiecie, ponieważ wiele produktów zawiera ogromne ilości cukru i soli. Dzisiaj przygotowałam dla Was test maseł, które uważam za godne polecenia - serii active od firmy Primavika. 

Skład - największy plus maseł to ich doskonały skład. W ogóle cenię sobie Primavikę za składy, wszystkie są dokładnie omawiane przed wypuszczeniem na rynek z dietetykami.

Srebrne masło - 100% orzechów arachidowych! 
Niebieskie - 94% orzechów arachidowych + emulgator lecytyna słonecznikowa (kolejny plus za to, że nie jest to lecytyna sojowa; praktycznie wszystkie uprawy soi na świecie są genetycznie modyfikowane, dlatego unikam jej w diecie) + błonnik pszenny i naturalny aromat waniliowy

 


Wartość odżywcza w 100g
Srebrne masło - 609kcal, T:49g, W:16g, B:26g, sól: 0,05g
Niebieskie masło - 636kcal, T:52g, W:17g, B:25g, sól: 0,04g


Konsystencja
- dosyć podobna, bardzo gęsta (co jest mega plusem, nie dacie rady zjeść za dużo łyżeczką!), srebrne lejące (drugie zdjęcie), a niebieskie masło odrobinę bardziej zbite (drugie zdjęcie)
- jedno i drugie masło dobrze rozpuszcza się pod wpływem ciepła



Smak - czyli to na co czekaliście pewnie najbardziej ;) Ponownie, różnica nie jest jakaś diametralna - w końcu masło jest z tych samych orzechów! Muszę przyznać, że to niebieskie mimo wszystko smakuje mi odrobinę bardziej. Smak na pewno odbiega od innych maseł sprzedawanych w sklepach, ale tak jak pisałam we wstępie, wynika to z dużej zawartości soli i cukru w tych drugich produktach. Zawsze może je doprawić - wtedy to Wy sami dokładnie kontrolujecie ilość soli i cukru.



Dostępność i cena
- produkt primavika możecie kupić przez Internet za ok. 13,99zł w zależności od portalu (wystarczy wpisać w Google)
- stacjonarnie: Alma, Real, Piotr i Paweł, Stokrotka



Podsumowanie - Warto skusić się na masło Primaviki, jeśli nie macie możliwości wykonać własnego. Super skład, wydajność i smak. A jeśli kiedy w masełku coś chrupie, koniecznie wypróbujcie Mix Orzechowy Crunchy, który linkowałam Wam już wcześniej w przepicie na Jagielnik Oreo :) - oceniam na 5/5. 

A jakie są Wasze ulubione masła orzechowe? :)

Podziel się:

14 komentarze

  1. Nigdy nie jadłam masła orzechowego za to mnóstwo produktów o jego smaku - lody, desery czy czekolady. :D Jestem jednak pewna, że z miejsca stałabym się jego fanką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostrzegam zanim kupisz pierwszy słoik, wyjadanie łyżeczką jest uzależniające :D!

      Usuń
    2. W Anglii masło orzechowe jest za funta, przywiozłam stamtąd 10 słoików z nadzieją, że starczą chociaż na pół roku... Oczywiście te zapasy skończyły się dużo szybciej :D

      Usuń
    3. To się nazywa cena! :D U mnie też nie postałyby pół roku ;)

      Usuń
  2. Niestety nie miałam ani tego, ani tego masla orzechowego, więc ciężko mi się wypowiedzieć. Mi pewnie by dogodziły oba, kocham wszelakie masła orzechowe. Byle by jak najnaturalniejsze :) Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam, jak je spotkasz to koniecznie przetestuj :)

      Usuń
  3. No i te masła orzechowe wyglądają przyzwoicie i nie wątpię ani trochę, ze i tak smakują. Niestety, nie miałam okazji ich spróbować. Nie widziałam też nigdzie w pobliskich sklepach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najłatwiej dostać je przez Internet :)

      Usuń
  4. Ojeeej wyglądają pysznie! I w ogóle zazdroszczę Ci że stałaś się ich posiadaczka, myślę że dzięki Tobie zostanę kolejną ! :) Mniam <3 :)
    I pomyślec że kiedyś PB nie lubiłam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, moje pierwsze podejście do PB też było nieudane, ale potem... :D Ciężko przestać!

      Usuń
  5. Jadlam, pooolecam! są mega:)
    problem polega na tym, że mój mąż zjada cały słoik z prędkościa światła;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój narzeczony na szczęście nie przepada! :D <3

      Usuń
  6. Ja robię sama :) za każdym razem wychodzi trochę inne ale uwielbiam je do porannej jaglanki z jabłkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja poluje na masło orzechowe z tygodnia amerykańskiego w lidlu :) ponad 90% orzechów. Ale przyjrzę się jeszcze składowi, bo poza ilością orzechów go nie analizowałam :)

    OdpowiedzUsuń