Nasz 1 trening w terenie!


Razem z Martyną z bloga Nowe ciało - Nowe życie miałyśmy dzisiaj przyjemność poprowadzić pierwszy trening dla naszych czytelników! Emocje powoli opadają, dlatego jeszcze na gorąco wrzucam relację z tego wydarzenia :)




Jak to się wszystko zaczęło?
Od pomysłu Fundacji Trenuję Pomagam. Kiedy dostałyśmy propozycję zorganizowania treningu na świeżym powietrzu nie wahałyśmy się ani chwili. Od razu wiedziałyśmy, że na miejsce naszego spotkania wybierzemy malownicze jezioro Rusałka, a potem pozostało nam już czekać do 8 maja na nasze wydarzenie i mieć nadzieję, że pogoda dopisze :)



Przyznajemy się, że zastanawiałyśmy się jak to wszystko wyjdzie? Co zrobimy jeśli będzie padać? Czy wszyscy dotrą na miejsce bez problemu? Kto pojawi się na naszym treningu? Powoli zaczęły napływać do nas wiadomości "Tego dnia mam konferencję, ale nie mogę odpuścić Waszego treningu!", "Na pewno wpadniemy, dacie czadu!" - No i chyba dopiero wtedy poczułyśmy presję i motywację do działania :)



Pierwsze wrażenie kiedy zaczęli się schodzić ludzie? Mega pozytywne!  A potem było jeszcze lepiej! Pojawiły się same cudowne osoby, niby każdy z innej bajki, każdy studiujący coś innego, pracujący w innym miejscu, ale dzięki wspólnej pasji od razu załapaliśmy wspólny język, energia po prostu nie do opisania!



Trening zaczęliśmy od rozgrzewki wokół jeziora. 3,5 km w tak doborowym towarzystwie zleciało w mgnieniu oka! Bieganie w grupie niesamowicie integruje, udało nam się zapoznać trochę uczestników, nacieszyć oczy pięknym jeziorem i porządnie rozgrzać.



Po bieganiu przyszedł moment na łyk wody, którą zapewniła nam Kinga z Power Waters. Naładowani kofeiną przeszliśmy do części właściwej treningu, czyli turbospalania! Wykonaliśmy 2 rundy po 8 30-sekundowych ćwiczeń cardio, przeplatanych 10 sekundowym ćwiczeniem turbo. 



A najwyżej skakał najmłodszy uczestnik treningu :)



Zmęczeni zakończyliśmy trening ćwiczeniami rozciągającymi, a po treningowa euforia trwa do teraz :) 



Na zakończenie oczywiście obowiązkowa sesja zdjęciowa, bo takie wydarzenia zasługują na uwiecznienie! Bawiłyśmy się podczas treningu naprawdę przednio, poznałyśmy niesamowitych ludzi, którzy kochają aktywność fizyczną tak samo jak my :) Po treningu wszyscy pytali kiedy widzimy się ponownie, a Marek z Fundacji napisał, że po żadnym zorganizowanym dotychczas treningu nie dostał tylu pozytywnych komentarzy, więc chyba Wam również się podobało? :) To dla nas najlepsza nagroda <3 Poznań górą!



Dzisiejszy dzień naładował mnie na maksa pozytywną energią, a po pakiet na jutrzejszy bieg leciałam jak na skrzydłach. Moi drodzy nie bójcie się swoich marzeń i róbcie w życiu to, co kochacie :) Nie ma nic lepszego! Już teraz zapraszamy Was na kolejny trening, śledźcie mój Instagram i Fanpage na Facebooku żeby być na bieżąco z wszystkimi szczegółami! Jeszcze raz dziękuję wszystkim za przybycie, a Jackowi za zdjęcia, byliście niesamowici :)

Podziel się:

0 komentarze