The Color Run Poznań 2016


Minął już tydzień od The Color Run w Poznaniu, a emocje nadal żywe! Zapraszam na relację z najbardziej kolorowego i szczęśliwego biegu na świecie :)



Jakoś tak się składa, że najlepsze pomysły dopadają mnie w trakcie biegu. Przemierzałam truchtem Sołacz i nagle mnie olśniło - 05.06 to przecież dzień przed urodzinami mojej mamy, a jaki prezent miałby jej sprawić więcej frajdy niż wspólnie i aktywnie spędzony czas? Szybki telefon do siostry - biegnie z nami, do taty - dowiezie "przesyłkę" (czyt. mamę :)) na miejsce, do Martyny - wystartuje w szeregach drużyny Fit jest Git, nie pozostało nic innego jak rezerwować bilety! 



Start udało się utrzymać w tajemnicy do soboty, kiedy w końcu powiedzieliśmy mamie gdzie pojedzie :) Okazało się, że w jednym z odebranych przeze mnie pakietów zabrakło... numerka startowego. Jakby pecha było mało, nawigacja wyznaczyła nam najdłuższą możliwą trasę dojazdu na Maltę i żeby zdążyć odebrać numerek musiałam zrobić sobie żwawą, 3 kilometrową rozgrzewkę. 




Na trasie co kilometr otrzymywaliśmy porządną dawkę koloru. Czerwony, niebieski, żółty i fioletowy proszek lądował dosłownie wszędzie. Bieg ukończyłyśmy w rekreacyjnym tempie 30 minut z przerwami na pamiątkowe zdjęcia :) Na trasie mijałyśmy ludzi w genialnych stylizacjach - na Color Run wszystkie chwyty dozwolone! Były peruki, ogromne okulary, tiulowe sukienki i hawajskie łańcuchy, oczywiście we wszystkich kolorach tęczy.




Cieszę się, że mogłam dzielić ten dzień i emocje z najbliższymi mi osobami! Dziewczyny z Fit jest Git dały radę! 


Pogoda była tak cudowna, że nie mogłam odmówić sobie kąpieli w Malcie. A jak kapitan mówi "Hop", to reszta drużyny też nie ma wyboru! :) 



Jeśli zastanawiasz się od jakich zawodów zacząć bieganie - przestań się zastanawiać i wybierz The Color Run. Po pierwsze, nikt nie mierzy tutaj czasu :) Po drugie, nie ma drugiego takiego pozytywnego biegu. Po trzecie, takiej atmosfery i ludzi nie znajdziesz nigdzie!

To co, startujesz w naszej drużynie za rok? :)

Podziel się:

0 komentarze