Recenzja Uriage Xemose i Keratosane 30


Jakiś czas temu otrzymałam do testów dwa produkty firmy Uriage, o których chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć. Pierwszy z nich to żel-krem na nadmiernie zrogowaciałą skórę, a drugi to balsam do ciała. Jeżeli borykacie się z problemem przesuszonej skóry, to ten post jest zdecydowanie dla Was :)



Żel-krem wyróżnia się spośród innych produktów z tej kategorii przede wszystkim swoją konsystencją. I to na plus. Zdecydowanie nie jestem zbyt dobra w systematycznym nawilżaniu stóp i łokci, przede wszystkim dlatego, że nie lubię tłustych kremów, które zostawiają plamy na każdej powierzchni, której potem dotknę. Żel bardzo szybko się wchłania, pozostawiając uczucie gładkości jak po użyciu cięższych kosmetyków. Moje stopy mają tendencję do nadmiernego rogowacenia w miejscach zwiększonego nacisku, szczególnie kiedy intensywnie biegam. Dzięki Keratosane 30 mogę zapomnieć o problemie i cieszyć się pięknymi stopami w letnim sezonie bez rezygnacji z treningu. Jeżeli borykacie się z problemem rogowacenia okołomieszkowego, wrastających włosków, modzeli czy nagniotków, to koniecznie przetestujcie ten produkt. Dzięki zawartości wody termalnej, mocznika (30%), glicyny, siarczanu dekstranu, alginianu sodu, cholesterolu i fitoskwalanów skutecznie poradzi sobie z tymi nieprzyjemnymi dolegliwościami. 



Kolejny kosmetyk, który chciałabym Wam dziś polecić to balsam nawilżający Xemose. Dzięki zawartości wody termalnej baaardzo dobrze nawilża, dodatkowo pachnie pięknie, choć neutralnie i jest bardzo wydajny. Testuję już kolejny miesiąc i jeszcze nie skończyłam opakowania. Ma przyjemną, kremową konsystencję, pozostawia skórę pięknie błyszczącą jak po użyciu oliwki. Będzie idealny dla osób ze skórą atopową, bardzo suchą lub podrażnioną (np. nadmierną ekspozycją na promieniowanie słoneczne). Skład: woda termalna Uriage, Cerasterol - 2F, 10% masło Shea, skwalany roślinne. 


Produkty Uriage możecie kupić przez Internet oraz w aptekach.

A Wy jakich produktów najczęściej używacie w sezonie letnim? :) Czego nie może zabraknąć w Waszej letniej kosmetyczce?

Podziel się:

0 komentarze